::  News ::  Fanclub ::  Forum ::  ::  Linki ::  Galeria
09 Wrzesień 2010 
 
Zobacz Temat
Katie Melua - Strona Fanklubu | Katie Melua | Twórczość
Strona 22 z 22 << < 19 20 21 22
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
Tomek


Avatar Użytkownika

Postów: 818
Miejscowość: Bydgoszcz / Neustadt
Data rejestracji: 05.01.07


 "walking with a ghost !"



ostrzeżenia 
Dodane dnia 09.07.2010 17:44:51
To teraz może ja coś napiszę. Początkowo byłem zadowolony z tej płyty i ogólnie z promocji i innych rzeczy smiley okradłem empika z miliarda gazetek tych takich wkładek i w ogóle. Ale no. Teraz to stwierdzam, że ja chcę takiej Katie jaką była po 'Piece by Piece'.

I'd Love To Kill You - 5/10 (ładny tekst no)
The Flood - 4/10 (gdyby nie ta łupanka byłoby miło)
A Happy Place - 3/10 (no sorry widzieliście ten teledysk? słuchając tego wyobrażam sobie Katie w tych rajtuzach i tym czymś na głowie)
A Moment Of Madness - 6/10 (jedna z lepszych piosnek z tej płyty)
Red Balloons - 5/10 (po wersji live myślałem, że będzie coś ciekawego, no jest, ale za długie smiley)
Tiny Alien - 6/10 (to takie na początku jest fajne no i ogólnie)
No Fear Of Heights - 5/10 (taka milusia)
The One I Love Is Gone - 6/10 (taka właśnie w tym starym stylu Katie)
Plague Of Love - 4/10 (ujdzie)
God On The Drums, Devil On The Bass - 0/10 (ostatnio Mike nic dobrego nie wnosi smiley)
Twisted - 3/10 (takie jakieś nijakie)
The House - 5/10 (ładne nawet)

Teraz to tylko mieć najdzieję, że Katie wróci do tych klimatów z Call Off The Search czy Piece by piece. Źle się robi z nią jakoś smiley


"Who's to say when you get older,
You don't need a toy collection?"
5141054 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
uki


Avatar Użytkownika

Postów: 510
Miejscowość: Leszno
Data rejestracji: 30.08.09


ostrzeżenia 
Dodane dnia 11.07.2010 16:38:44
No Tomku z twoich ocen piosenek wynika że wogóle płytka The House ci się nie podobasmutny A szkoda bo w Polsce sprzedaje sie znakomicie i przez nia Katie ma nowych fanówsmiley


perkun6@tlen.pl 5191770 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
kreatywny


Avatar Użytkownika

Postów: 136
Data rejestracji: 20.08.09


ostrzeżenia 
Dodane dnia 13.07.2010 19:17:19
Gdybym oceniał "The House" tak jak to robię w przypadku innych płyt, to wyszłoby mi ogólnie jakieś 7/10. Ale na Katie (i tylko na nią) zawsze biorę sporą poprawkę na zasadzie "bo to przecież Melua" :D
Edytowane przez kreatywny dnia 13.07.2010 19:20:37
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
Matheew


Postów: 86
Miejscowość: Zakopane
Data rejestracji: 20.06.10


 ""Puzzle me now with mystery clothes...""



ostrzeżenia 
Dodane dnia 18.07.2010 18:53:33
Moja ocena albumu "The House: wygląda więc następująco:


I'd Love to Kill You - 8.5/10

Jeden z moich ulubionych utworów na płycie. Co prawda prosty podkład muzyczny, ale świetnie pasujący do reszty. Piękny tekst. Utwór szybko wpada w ucho.


The Flood - 7/10

Średni podkład muzyczny. Tekst może być. Na początku mi się nie podobał, ale po kilkukrotnym przesłuchaniu płyty wpadł w ucho ;). Pasuje do reszty.


A Happy Place - 7.5/10

Dosyć średni podkład muzyczny, tekst w sumie może być. Na początku wejscie mi nie pasowało, ale się już przyzwyczaiłem. ;)


A Moment of Madness - 5/10

Podkład mi się nie podoba, tekst nawet dobry, nie wpada w ucho i średnio pasuje do reszty.


Red Balloons - 9/10

Świetny utwór. Podkład pasuje do tekstu, a tekst jest świetny.


Tiny Alien - 9/10

Również świetny utwór. Podkład muzyczny świetny, tekst przywołujący różne interpretacje, a sam utwór szybko wpada w ucho.


No Fear of Heights - 8.5/10

Nawet dobry podkład, tekst mi się podoba i jak tego słucham to strasznie dużo obrazów mam przed oczami...



The One I love Is Gone - 6.5/10

Takie średnie jakieś... dziwny dość podkład, który nie za bardzo mi podchodzi. Są tu lepsze kawałki ;)


Plague of Love - 9/10

To dobre jest nawet! Podkład mi się podoba, i tekst też niezły. O wokalu chyba nie muszę wspominać.


God on the Drums - 4/10

4/10 za wokal, i za to że miałbym pomysł na klip :P


Twisted - 2/10

Tylko wokal, nic innego tu mnie nie rusza. Nie lubię słuchać tego utworu.


The House - 9.5/10

Piękny utwór... muszę coś jeszcze dodawać?


Ogólna ocena płyty: Waham się... no niech będzie już to 7.5.


Proszę się nie sugerować owymi ocenami, ja mogę mieć inny gust niż ktoś inny.
the-green-guy 8021124 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
Muszelka


Avatar Użytkownika

Postów: 265
Miejscowość: Opole i okolice
Data rejestracji: 29.02.08


ostrzeżenia 
Dodane dnia 23.07.2010 13:11:34
po porządnym przesłuchaniu płyty mogę ocenić piosenki smiley

I'd Love To Kill You - 5/10
utwór trochę bez życia, jednak sprzypce które słychać pod koniec ożywiają wszystko

The Flood - 10/10
boska i cudowna piosenka, uwielbiam moment kiedy tempo przyśpiesza- właśnie czegos takiego brakowało mi w piosenkach Katie

A Happy Place - 10/10
super utwór, jednak dziwi mnie moment jak śpiewa 'heading for a quick salvation' nie słyszę tam pierwszej połowy tego zdania tylko cos innego
przez to, ze piosenka jest spiewana dosyć szybko Katie sobie nie radzi (śpiewając live, na płycie wszystko jest cacy)

A Moment Of Madness - 8/10
tekst jest najlepszy i oczywiście ukłon w kierunku lat 20 ubiegłego wieku

Red Balloons - 5/10
troche mnie juz znudził

Tiny Alien - 7/10
świetna muzyka

No Fear Of Heights - 7/10
odnoszę wrażenie, ze zaczyna się i zaraz się kończy - krótki utwór, mógł być dłuzszy

The One I love Is Gone - 4/10
nie wyszła jej piosenka

Plague Of Love - 7/10
fajna muzyka, troszkę o rodzince

God On Drums, Devil On The Bass - 6/10
nie wiem co napisać smiley

Twisted - 9/10
lubię ją pomimo, że ciągle śpiewa 'baby I'm twisted' smiley

The House - 6/10
początek fajny, tekst i muzyka też udany, ale całośc kiepska jak dla mnie

ocena całości - 8/10
Ines_km 8421279 www.katiemelua.strefa.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
n33trox


Avatar Użytkownika

Postów: 39
Miejscowość: Kielce
Data rejestracji: 31.07.10


ostrzeżenia 
Dodane dnia 04.08.2010 16:40:08
Przesłuchałem ten album jakieś kilkanaście razy, ochłonąłem i wyrobiłem sobie jakąś tam opinię, oto ona:

I'd Love To Kill You - 6/10
Taki sobie utwór, tekst ciekawy, ale jak na początek płyty... średnio się nadaje.


The Flood - 7/10
Całkiem niezła piosenka, do tej pory mam ciary jak słyszę refren, ale czegoś mi w niej do pełni szczęścia brakuje, a może czegoś jest za dużo...


A Happy Place - 6/10
Dla każdego coś miłego, ale dla mnie średnia. Nie wiem czemu, ale kojarzy mi się z jakąś grą i jakbym motyw z refrenu już gdzieś kiedyś słyszał. Może mi się wydaje. Do czegoś jest podobny.


The Moment of Madness - 7/10
Już lepiej, miła odmiana po "A Happy Place". I taka ciekawa dosyć tonacja.


Red Balloons - 9,5/10
Świetna, genialna, ekstra smiley. Cały czas ją nucę.


Tiny Alien - 8/10
Całkiem miły utwór dla ucha, refreny wymiatają.


No Fear of Heights - 8,5/10
Tekst jest bardzo OK, muzyka też, szkoda tylko, że taki krótki.


The One I Love Is Gone - 3/10
Uuuu... tutaj Katie się nie popisała. Ta piosenka w ogóle nie powinna była się znaleźć na tej płycie. Zdecydowanie najmniej mi przypadła do gustu. Jakaś taka toporna, nieprzystępna... smutny


Plague of Love - 8/10
Miła nuta, tekst ciekawy - wreszcie coś innego.


God On Drums, Devil On The Bass - 5/10
Na temat tej piosenki słyszałem różne opinie, jedni ją kochają, inni nienawidzą. Dla mnie jest jak najbardziej OK, ale wolę inne smiley


Twisted - 8/10
Jakaś taka... mocno Orbitowa, ale w tym pozytywnym znaczeniu. Mam takie wrażenie, że Katie jej nie lubi (zwłaszcza jak ją wykonuje on live).


The House - 10/10
Zdecydowanie najlepszy kawałek całej płyty. Niesie ze sobą jakąś taką tajemnicę. I nadal nie wiem o co kaman z tym tekstem, co on oznacza, czy jest zupełnie powierzchowny, czy może niesie ze sobą jakieś głębsze znaczenie. Ostatnio na YT oglądałem linka z wywiadu z Katie, w którym się wypowiadała o swoim domku dla lalek (w wersji dla dorosłych ofc), a konkretnie mówiła o tym, że chciałaby zrobić kiedyś album (filmik raczej starej daty, sprzed "The House"smiley tyczący się właśnie jakby życia tych lalek w tym domku. Myślę, że ten utwór właśnie tego może się tyczyć. Może płyta o tym nie traktuje, ale "The House" jako piosenka już tak... No nie wiem...


Średnia z tego wychodzi 7,2/10. Tak więc płyta jest w miarę dobra, aczkolwiek nie jestem pewien, czy ten "związek" z Williamem Orbitem dobrze jej się przysłużył.

//edit
Już wiem, gdzie słyszałem ten motyw z A Happy Place. W Neverwinter Nights 2. Konkretnie sam refren bardzo go przypomina.
Edytowane przez n33trox dnia 04.08.2010 16:46:53
4445694 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
piotr7


Avatar Użytkownika

Postów: 35
Data rejestracji: 26.07.10


ostrzeżenia 
Dodane dnia 07.08.2010 11:10:07
A ja chciałbym tylko wyrazić moje duże zdziwienie związane z tak niskimi ocenami "The One I Love Is Gone". Bardzo ładnie wyszło, klimatycznie. A umieszczenie jej na albumie to bardzo fajne nawiązanie do poprzednich albumów (mimo, że ten jest zupełnie inny) gdzie zawsze było miejsce dla starego bluesowego klasyka. 10!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
david


Avatar Użytkownika

Postów: 11
Miejscowość: Białystok
Data rejestracji: 27.10.07


ostrzeżenia 
Dodane dnia 07.08.2010 19:01:44
A ja również chciałbym podzielić się z Wami swoją opinią na temat The house. Przesłuchałem tę płytę już spooooro razy, bo aż 1133 odsłuchań z tego albumu pokazuje mi mój licznik na last.fm :P + wiele przesłuchań z wieży. Tak więc zdążyłem zapoznać się z płytą dogłębnie i potrafię zaśpiewać całą z pamięci :D Z pierwszym przesłuchaniem czekałem aż do premiery, chociaż okropnie kusiło ściągnąć i przesłuchać wcześniej.. 20 maja zaopatrzyłem się w oryginał, a dnia następnego zorganizowałem Katie-Party i zaprosiłem kilku bliższych znajomych, którzy też polubili muzykę Katie :P (katowałem ciągle przy nich Katie przez dłuższy czas, więc coś tam trochę wpadła im ta muzyka w ucho, heheh:P) Przy świeczkach i dwóch butelkach dobrego wina rozpoczęliśmy magiczny seans pierwszego odsłuchania The house.. Przy 'The flood' Katie tak bardzo wydarła się w refrenie, że duża kolumna zleciała z wysokiej półki na podłogę i rozbiła się:P Na szczęście nic nikomu się nie stało...

I'd love to kill you

Piękny początek płyty i 100% prawdziwej Katie- takiej, którą kocham najbardziej. Podoba mi się połączenie takiego uroczego i so romantic brzmienia z tekstem o planowanym zabójstwie. Piękne jest to 'uuuuuuuuuuu'. 130/10

The flood

Pamiętam kiedy słuchałem premiery tego utworu w radio bbc chyba w lutym. Znienawidziłem za szokującą techniawkę, ale później ciągle w głowie nuciłem refren. Z czasem pokochałem ten utwór i ten taneczny fragment również:D Dziwię się, że ta piosenka nie była większym hitem. w drugim refrenie moc 'BLAAAAAAAAAAAAAME' rozbraja mnie i do tej pory wywołuje ciary. 125/10

A happy place

Zakochałem się od pierwszego przesłuchania w przeuroczym początku, tonacji :D Potrafię nawet zaśpiewać całość łapiąc oddech w tych samych momentach, co Katie. Kiedyś myślałem, że nigdy nie uda mi się zaśpiewać tak dużo tekstu (swoją drogą- bardzo dobrego:) na jednym wdechu, heheh. Pomimo typowo radiowego i nie Katie'owego brzmienia, bardzo lubię ten utwór. Co prawda po obejrzeniu teledysku zwątpiłem totalnie... Chciałem nawet pozbyć się moich biletów na koncert, ale przeszło mi. Remix pochodzący z singla jest przegenialny. Bardzo kolorowy i zabawny :D 150/10

A moment of madness

Po nowoczesnym brzmieniu A happy place powrót do starego brzmienia Katie. Bardzo dobry tekst, melodia, okropnie wpada w ucho, cudnie się to śpiewa :D Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony podczas pierwszego przesłuchania. 140/10

Red balloons

Po prostu jednym słowem MAGIA (nie chcę jednak nadużywać tego słowa, bo później opisując piosenkę 'the house' będę co drugi wyraz używał określenia 'magia' :P) Katie tak delikatnie śpiewa, jakby od niechcenia, bardzo spokojnie, a jednocześnie płynie od niej tyle emocji... Zdarzają mi się, że czasem przez cały dzień chodzę i nucę tę pieśń.. Szczególnie frgament od 'but seeing you holding hands..' Słowa są prześliczne.. 150/10

Tiny alien

Podczas pierwszego przesłuchania tegoż songa na Katie-Party miałem ogromnego banana na twarzy :D i łzy w oczach. Nawet nie potrafię opisać jak bardzo melodia tej piosenki trafia prosto w moje serce i targa nim niemiłosiernie. Różne interpretacje tekstu, głos Katie, emocje, wyższy ton w 'when you still feel so SMAAAALL'... jak wspomniałem - nie potrafię opisać tego piękna.. Po prostu: 200/10

No fear of heights

Po zabawnym 'Tiny alien' kolej na poważniejsze 'No fear of heights'. Autorska piosenka Katie. Stary i dobry styl. Zawsze kiedy tego słucham wyobrażam sobie to miejsce: spokojna noc przy małym wodospadzie. Nie wiem czemu :) Ta piosenka działa na mnie baaaaaaardzo relaksująco. 135/10

The one I love is gone

Tak jak Piotr7, ja też jestem zdziwiony niskimi ocenami tej pieśni. Jest przepiękna, dramatyczna i tak jak 'red balloons' - zdarza mi się nucić i śpiewać cały dzień. Odpływam kiedy słucham :D 125/10

Plague of love

Od tej piosenki zaczęło się moje rozczarowanie płytą. Drażniła mnie na początku- tekst nie powala i momentami jest bez sensu. Mimo to po prostu lubię tę piosenkę i lubię ją śpiewać:P Jednak tylko 7/10

God on the drums, devil on the bass

Na początku totalna załamka. Nie tego po Katie i Mike'u się spodziewałem. Głupie kosmiczne wstawki i dziwne bębny w tle, tekst średni. 6/10

Twisted

Piosenka, którą na albumie najczęściej pomijałem do niedawna. Jak napisał n33trox - brzmi zbyt Orbitowo. Brakuje mi tu wielu instrumentów. Utwór zupełnie nie jest w stylu Katie, a tekst moim zdaniem jest żenujący. Jeszcze 2 tygodnie temu oceniłbym tę piosenkę 3/10, ale po obejrzeniu na youtube wersji na żywo jestem mile zaskoczony. Katie na koniec ładnie bawi się słowem 'Twisted'. Przekonałem się nieco do tej pieśni. 6,5/10

The house

Największa i napiękniejsza muzyczna MAGIA z jaką zetknąłem się w swoim dotychczasowym życiu. Takiej tajemniczości i grozy nie słyszałem jeszcze w żadnym utworze. Absolutnie numer jeden na albumie moim zdaniem. Pzemagiczna warstwa muzyczna - zmienia się bardzo płynnie i tak gwałtownie jednocześnie. O wokalu powiem tyle, że też jest magiczny- "at the mooooooooooooooooooon' wywala mnie daleko, daleko w kosmos. Szalony i nietypowy tekst, zastanawia mnie ciągle o co dokładnie chodzi Katie w tej piosence :) Magiczne 250 punktów na 10.

Ciut przydługa recenzja :D i trochę dziwna wyszła średnia... 118,7/10. Wysoko, bo większość piosenek po prostu nie jestem w stanie ocenić w przedziale tylko do 10. Co do wyraźnej zmiany Katie w jej muzyce, wybaczam to jej. Wybaczam dlatego, że pomimo tycn 'brzmień z przyszłości' (jak to Katie określiła), pokochałem ten album niesamowicie. Od premiery nie było dnia, abym nie przesłuchał przynajmniej jednej piosenki z The house. Z ogromną niecierpliwością czekam na najbliższy koncert w Warszawie... Pierwszy rząd czeka ^^
2582522 www.last.fm/user/tereferek Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
Yustyne


Avatar Użytkownika

Postów: 22
Miejscowość: Opole
Data rejestracji: 08.07.10


ostrzeżenia 
Dodane dnia 07.08.2010 21:15:00
piotr7 napisał/a:
A ja chciałbym tylko wyrazić moje duże zdziwienie związane z tak niskimi ocenami "The One I Love Is Gone". Bardzo ładnie wyszło, klimatycznie. A umieszczenie jej na albumie to bardzo fajne nawiązanie do poprzednich albumów (mimo, że ten jest zupełnie inny) gdzie zawsze było miejsce dla starego bluesowego klasyka. 10!

Też jestem zdziwiona, bo ja bardzo lubię tę piosenkę. Jest klimatyczna i ma niesamowity nastrój. Jedna z lepszych na tej płycie!


"But I ain't going down that long and lonesome road all by myself".

www.k-melua.blogspot.com - mój blog o Katie. Serdecznie zapraszam!
5309393 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
olka930


Avatar Użytkownika

Postów: 461
Miejscowość: Mońki
Data rejestracji: 20.03.09


 "Waiting for 19.11.2010"



ostrzeżenia 
Dodane dnia 07.08.2010 22:20:14
wiecie, mi też podoba się The One I Love Is Gone.
Nie będę pisać po kolei jak mi się piosenki podobają, bo każdą uwielbiam na swój sposób. Każda z nich jest wspaniała (nie wiem czego chcecie od Twisted... smiley) ale mimo to jakoś słuchając poprzednich płyt mocniej bije serce. Czegoś mi w tej płycie, mimo tego, że jest cudna, bardzo brakuje. Nie wiem czego, ale trochę mnie to boli... Chciałabym wrócić do czasów PbP (chociaz jeszcze wtedy nie znałam Katie)... smutny


If i was in pain i know you would sing me soothing songs.
13571946 http://blog.tenbit.pl/rockferry Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: "The House" - czwarty studyjny album
piotr7


Avatar Użytkownika

Postów: 35
Data rejestracji: 26.07.10


ostrzeżenia 
Dodane dnia 11.08.2010 14:41:12
olka930 napisał/a:
(nie wiem czego chcecie od Twisted... smiley)


Prawda! Też lubię, cenię i szanuję. Jednym słowem fajne.

Wracając do tego kawałka, to im dłużej go słucham ostatniemi czasy, to nie mogę opędzić się od wrażenia że jest baaaardzo w stylu U2 (normalnie jak wycięte z 'all that you can't leave behind'smiley. Ale to chyba przez tę gitare - gdyby wyciąć głos Katie to dałbym sobie obciąć rękę że to gra Edge! Baaaaaaaaaaaaardzo lubię

Ale chyba nie powinienem tego mówić, bo zauważyłem, że ta piosenka nie cieszy się jakąś przesadną sympatią. Zupełnie niesłusznie!
Edytowane przez piotr7 dnia 20.08.2010 00:44:15
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 22 z 22 << < 19 20 21 22
Skocz do Forum: