22 czerwca 2010 r. w Cafe de Paris w Londynie odbył się koncert Katie Melua (support: Florence Rawlings) zorganizowany przez Smooth Radio. Na koncercie nasz Fanklub miał troje swoich przedstawicieli. Polecieliśmy do Londynu specjalnie po to, by usłyszeć na żywo piosenki z czwartej płyty „The House”. Przy okazji spotkaliśmy się z członkami forum MeluaWorld, a dzień po koncercie wykorzystaliśmy na zwiedzanie stolicy Wielkiej Brytanii.
W Cafe de Paris udało nam się zająć pierwszy rząd tuż przy scenie. Na scenie pojawił się Jim Watson, Tim Harries, Henry Spinetti i nieznany nowy gitarzysta. Tamtego wieczoru Katie była we wspaniałej dyspozycji wokalnej. Zaśpiewała 14 piosenek, w tym 10 z najnowszej płyty. Nowy album na żywo brzmi naprawdę cudownie. Ja z niecierpliwością czekałam przede wszystkim na koncertową wersję „The House” i to co usłyszałam..przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Każdy dźwięk i każda nuta tej piosenki to prawdziwy majstersztyk!
Na koncercie Katie była we wspaniałym humorze. Żartowała z publicznością, dedykowała swoje piosenki, zmieniła tytuł Nine Milion Bicycles na Beijing and Bombai, opowiadała o kręceniu najnowszego klipu do „A Happy Place” i o współpracy z Polly Scattergood przy piosence „Red Balloons”. Podczas koncertu na balkonie przy stolikach siedziały VIPy, jedli, pili i głośno rozmiawali, co przeszkadzało w słuchaniu muzyki. W pewnym momencie na scenę wyszedł zdenerwowany Mike Batt. Powiedział, że widzi, że publiczność pod sceną czerpie przyjemność z koncertu, natomiast osoby na balkonie zachowują się okropnie i zwrócił się do nich: „shut the f**k up or leave the venue!". Dodał, że są tutaj, by słuchać wspaniałej artystki. To, co powiedział spotkało się z olbrzymia aprobatą fanów pod sceną, a ludzie z balkonu nareszcie się uciszyli ;) Najbardziej podobała mi się reakcja Katie na całe zdarzenie. Była nieco zawstydzona, uśmiechnęła się i powiedziała, że nie będzie rozdawać numeru telefonu Mike’a pomimo możliwych zażaleń ;)
Mieliśmy dużo szczęścia, ponieważ po występie nie było problemu, by porozmawiać z Mikiem Battem czy Henrym Spinettim a po niedługim oczekiwaniu wyszła do nas również i sama Katie. Była przemiła, rozdawała autografy, z każdym zrobiła sobie zdjęcie indywidualne i zgodziła się też na fotkę grupową. Uroczo się śmiała, gdy podczas zdjęcia ze mną zawiodły aż dwa aparaty i cierpliwie czekała na fotkę. Zapytałam ją o side B na najnowszym singlu i prawdopodobnie nie będzie na nim żadnych nowych piosenek tylko remixy.
To był niezapomniany wieczór pełen muzycznych wrażeń, który na pewno pozostanie na długo w naszej pamięci. Od teraz Londyn będzie się nam kojarzył już tylko z muzyką Katie.
autor: Agnieszka
Druga część fotek z Londynu
Dodane przez Antimatter dnia 25 czerwiec 2010 17:41
Weroniczka5dnia 25 czerwiec 2010 18:37
Dzięki za relację z tego wydarzenia, naprawdę miło się ją czytało, prawie, jak bym sama tam była Zdjęcia są świetne, wreszcie mogłam zobaczyć Anię z MeluaWorld, dzięki raz jeszcze
Adamdnia 25 czerwiec 2010 20:13
Bardzo dobra relacja! Szczególnie mi się tekst Batt'a podoba. Facet ma jaja.
Aniadnia 25 czerwiec 2010 21:35
to z pewnością były cudowne dni ! <3 tylko pozazdrościć.
Wow, taka interwencja, musiało być ciekawie. :P
SoWhatdnia 25 czerwiec 2010 21:38
Strasznie wam zazdroszczę tego koncertu :) Takie kameralne koncerty są najlepsze. Tekst Mike-a.... bardzo dobrze że im tak powiedział. Tacy ludzie są najgorsi, nie dość że sami mają koncert gdzieś, to jeszcze psują całą atmosferę innym.
I jeszcze jednej rzeczy Wam bardzo zazdroszczę. Oprócz oczywiście spotkania z Katie.... Chciałbym też spotkać Henrego :) To musi być fajny facet :D
Mariandnia 26 czerwiec 2010 00:21
A która to Ania i Agnieszka?
Weroniczka5dnia 26 czerwiec 2010 20:33
Ania jest w koszuli w kratkę oraz z piciem w ręku, a Agnieszka w sukience i z biletem w ręku, tak gwoli ścisłości
Annonym0ousdnia 26 czerwiec 2010 22:25
Świetne zdjęcia, no i oczywiście dzięki za wspaniałą relacje
Domker_dnia 27 czerwiec 2010 12:25
Czwarte zdjęcia od końca mnie rozwala
Co Katie zobaczyła, że zrobiła taką minkę?
Agnieszkadnia 27 czerwiec 2010 12:45
Ania podziękowała Katie po gruzińsku i stąd ta mina
ukidnia 02 lipiec 2010 18:22
Super że tam byliście i świetna relacja
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.